Strona www, która zarabia – jak zmienić zwykłą witrynę w skuteczne narzędzie sprzedażowe?
Przedsiębiorcy inwestują od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych w nową stronę internetową, a następnie oceniają jej skuteczność głównie przez pryzmat wyglądu. Podczas gdy klient nie trafia na witrynę po to, żeby podziwiać animacje. Wchodzi na nią z konkretnym problemem i oczekuje konkretnego rozwiązania.
Inwestowanie w sam design kończy się kilkoma tysiącami odwiedzin miesięcznie, niskim poziomem zapytań i przekonaniem właściciela firmy, że „internet nie działa”. A działa, tylko sprzedaż w sieci rządzi się swoimi prawami.
Zrób dobre pierwsze wrażenie
Internauci bardzo szybko oceniają wiarygodność firmy. W kilka sekund podejmują decyzję, czy zostaną na stronie, czy wrócą do wyników wyszukiwania Google. Z tego powodu strona internetowa musi od razu chwytać za serce, a jej najważniejszy fragment należy umieścić na górze. To tzw. sekcja hero, czyli obszar widoczny bez przewijania.
W tym miejscu użytkownik powinien natychmiast otrzymać odpowiedzi na trzy pytania:
- czym zajmuje się firma?,
- dla kogo przeznaczona jest oferta?,
- dlaczego warto wybrać właśnie tę markę?
Wiele firm poświęca ten najcenniejszy fragment strony na duże zdjęcie biura lub ogólnikowe hasła typu „Kompleksowe rozwiązania dla biznesu”. Takie komunikaty nie sprzedają, ponieważ nie odpowiadają na potrzeby klienta.
Dlaczego 3000 użytkowników może być więcej warte niż 10 000?
Właściciele firm chwalą się ruchem na poziomie kilku tysięcy użytkowników miesięcznie, ale sam ruch to tylko połowa obrazu. Ważniejszy jest współczynnik konwersji, czyli procent odwiedzających wykonujących określone działanie: wysłanie formularza, telefon, rezerwację lub zakup.
Weźmy na warsztat dwa scenariusze: pierwsza firma notuje 10 000 odwiedzin miesięcznie i osiąga konwersję na poziomie 0,5%. Druga generuje jedynie 3000 odwiedzin, ale dzięki dobrze zaprojektowanej ścieżce użytkownika uzyskuje konwersję 3-procentową. Wynik? Druga firma pozyskuje więcej klientów przy ponad 3-krotnie mniejszym ruchu.
Strona internetowa ma sprzedawać!
Przedsiębiorcy oczekują obok atrakcyjnego projektu graficznego poprawy wyników ich biznesu – liczba zapytań powinna być jak najwyższa przy możliwie najniższym jednostkowym koszcie pozyskania klienta.
Jednym z najczęstszych błędów jest projektowanie strony z perspektywy właściciela firmy zamiast klienta. Przedsiębiorca zna swoją ofertę doskonale. Klient widzi ją pierwszy raz.
Skuteczne strony wykorzystują zasadę minimalizacji wysiłku poznawczego. Użytkownik nie powinien zastanawiać się:
- gdzie kliknąć,
- jak znaleźć cennik,
- gdzie znajduje się formularz,
- jak skontaktować się z firmą.
Jeśli możesz, skróć ścieżkę klienta – od poznawania oferty do kontaktu – z 10 kroków do pięciu. Aby sprawdzić, czy wszystko działa w porządku, warto zlecić audyty i analizy UX.
Formularz kontaktowy
Przy nim firmy tracą ogromną część potencjalnych klientów. Klasyczny formularz zawierający imię, nazwisko, nazwę firmy, stanowisko, adres, telefon, branżę i kilka dodatkowych pól zniechęca.
Klient chce uzyskać odpowiedź możliwie szybko. Najlepiej konwertujące formularze bardzo często ograniczają się do:
- imienia,
- adresu e-mail,
- numeru telefonu,
- krótkiej wiadomości.
Klienci nie kupują obietnic. Kupują dowody
Niemal każda firma uważa się za profesjonalną. Identycznie jak konkurencja. Klient nie wierzy deklaracjom. Wierzy dowodom.
Dlatego skuteczne strony eksponują konkretne dane:
- ponad 250 zrealizowanych projektów,
- 12 lat doświadczenia,
- 97 proc. klientów polecających firmę,
- średni czas odpowiedzi poniżej 30 minut.
Liczby działają mocniej niż najbardziej kreatywne slogany marketingowe, które podbudowuje e-mail marketing.
Jeśli chcesz, aby twoja witryna pozyskiwała klientów, zobacz jak powstają profesjonalne strony internetowe nastawione na realizację celów.