Myśl przedsiębiorczo i działaj dochodowo!

  • Efektywność, kreatywność, innowacja
  • Umiejętność wykorzystania pomysłów, okazji
  • Praktyczna wiedza o finansach i psychologii biznesu
  • Ciekawe książki, szkolenia i warsztaty
  • Pomysły na dochodowy biznes


Zgadzam się
z Polityką Prywatności

Strategia osiągnięcia celu

Autor: Mariusz Kapusta

You are currently browsing comments. If you would like to return to the full story, you can read the full entry here: “Strategia osiągnięcia celu”.

Może Cię zainteresować:

4 Komentarzy do “Strategia osiągnięcia celu”

  1. Kasia pisze:

    Podczas lektury tego artykulu przypomniala mi sie pewna sytuacja z mojego zycia.W 2 klasie liceum 1/3 zajec z j. angielskiego mielismy przeznaczone na robienie testow przygotowywujacych do FCE.Fatalnie mi to szlo, notorycznie dostawalam oceny dopuszczajace, podczas gdy wiekszosci osob udawalo sie wyciagnac to 3 lub 4.Bardzo chcialam cos z tym zrobic, ale wiedzialam ze to nie jest kwestia powtorki paru tematow, moja znajomosc jezyka pozostawiala wiele do zyczenia.To mnie bolalo nawet bardziej niz kiepskie stopnie.W tej sytuacji postanowilam, ze odtad kazdego dnia poswiece 1 godzine na powtarzanie angielskiego.Wygrzebalam stare ksiazki i od zupelnych podstaw uczylam sie wszystkiego na nowo, niezaleznie od tego, jak wiele innej nauki mialam danego dnia.Oczywiscie z poczatku wciaz dostawalam oceny dop., ale nie zniechecalo mnie to.Po prostu nie analizowalam tego, zakodowalam sobie w glowie ze codzien musze te 60 min zajac sie tym i juz.Po pewnym czasie zaczely sie pojawiac pierwsze efekty, a fakt, ze wypracowalam je swoja rzetelna, systematyczna praca dawal mi naprawde duzo satysfakcji.

    Metoda małych, ale częstych kroków jest wg mnie najskuteczniejsza, ale wiem tez, ze czasem ciezko o systematycznosc, zwlaszcza gdy te kroczki niekoniecznie sa przyjemne, totez jedna z metod temu pomocniczych ktora ja stosuje, jest wdrazanie nawykow.W zeszlym roku pracowalam dla pewnej kobiety w srednim wieku, ktora absolutnie kazdego dnia poswiecala godzine na cwiczenia fizyczne.Gdy wiedziala, ze bedzie miala zabiegany dzien, to wstawala wczesniej, np. o 4 rano(a raczej w nocy) i jechala na silownie.Zapytalam ja kiedys, skad ma w sobie ta konsekwencje, no bo przeciez spokojnie cwiczenia 2-3 razy w tygodniu wystarczylyby jej, by utrzymac forme.Odpowiedziala mi, ze to stalo sie jej nawykiem, tak jak mycie zebow.W ogole nie odbierala tego w kategoriach poswiecania sie w imie smuklej sylwetki.Po prostu zle by sie czula, jesli tego nie zrobilaby.
    Takie podejscie potrafi przyniesc spektakularne efekty!Oczywiscie nie zawsze jest ono trafne, czasem wrecz niewskazane, ale w wielu przypadkach naprawde przyjemniej osiaga sie cele, gdy jedzenie slonia stanie sie nawykiem a nie narzucana sobie koniecznoscia.

  2. deon pisze:

    Witam,

    zgadzam się, że osiągnięcie etapu, na którym wyrobilśmy w sobie pozytywny nawyk jest tym stanem, do którego warto dążyć. W swoim artykule skoncentrowałem się na osiaganiu rzeczy nowych.

    Na swoje potrzeby dzielę to czym się zajmuję na dwa rodzaje przedsięwzięć: projekty i obszary odpowiedzialności.
    Projekty to przedsięwzięcia, które mają początek i koniec, np. zorganizowanie wakacji, urządzenie mieszkania.
    Obszary odpowiedzialności natomiast to coś, czemu powinienem poświęcać uwagę stale, np. wspomniane ćwiczenia fizyczne, przeglądanie domowych finansów, kontatkty ze znajomymi.

    Strategia małych kroków daje się zastosować do projektów. W obszarach odpowiedzialności trzeba się nastawić na wypracowanie nawyków, tak jak Kate zauważyła. Nawyki buduje się poprzez ciągłe powtarzanie danego rytuału w dlugim okresie czasu, tak aby stały się naszą drugą naturą.

    W ten sposób, w jaki ja to rozumiem, to nie jest wybór pomiędzy nawykami czy strategią małych kroków, ale zdecydowaniem nad czym pracujemy: projektem czy obszarem odpowiedzialności.

    Mam nadzieję, że to wyjaśnienie pomoże. Dziękuję za opinię i jestem gotów do dalszej dyskusji.

    Pozdrawiam,
    Mariusz „Deon” Kapusta

  3. Kasia pisze:

    ja nie traktuje malych krokow i nawykow jako 2 roznych podejsc, uwazam, ze przy robieniu tych krokow, warto doszukiwac sie nawykow ktore mozna wdrozyc, zeby byc bardziej konsekwentnym.w koncu ponoc 95% naszych zachowan to nawyki.

  4. deon pisze:

    Zgadzam sie co do istoty. Niewazne jak sie podejscie zaklasyfikuje, tylko jak ono sie sprawdza w zyciu.

    Pozdrawiam,
    MK

« Poprzednie Następne »