9 powodów, dla których warto być przedsiębiorcą

free_for_jobZastanawiające jest to, jak wiele młodych osób, a czasem i starszych uważa, że znalezienie sobie pracy na etacie, to jedyne słuszna rzecz, którą należy zrobić po skończeniu nauki. Jeżeli przyjrzysz się jednak dokładniej, to zauważysz, że ludzie robią tak, bo… inni tak robią. A większość nie zawsze ma rację.

Poniżej znajdziesz 9 powodów, dla których nie warto iść tam gdzie wszyscy.

1. Pieniądze

Pierwszy i najważniejszy powód dla którego warto być przedsiębiorcą to oczywiście pieniądze. Konkretniej rzecz ujmując, chodzi o możliwość wliczenia części wydatków w tzw. koszty uzyskania przychodu. Pracownik jest w gorszej sytuacji, ponieważ najpierw płaci wszystkie podatki, a to co mu zostanie może przeznaczyć na wydatki.

Nie będę się tu rozwodził nad konkretnymi kwotami (szczegółowe informacje odnośnie sytuacji pracownika znajdziesz w artykule „Dlaczego zarabiamy 3 razy mniej„), przedstawię tylko uproszczony mechanizm.

Gdy jesteś pracownikiem i zarabiasz X brutto, to od tej kwoty odejmowane są wszystkie podatki i parapodatki. Dopiero to co pozostanie możesz przeznaczyć na własne wydatki.

Przedsiębiorca otrzymuje kwotę brutto, część przeznacza na wydatki i dopiero od tego co pozostało płaci podatki i parapodatki.

2. Zarządzasz ryzykiem

Ryzyko to pierwszy argument zwolenników pracy etatowej. Śmieszy mnie to bardzo. Albo nie rozumieją pojęcia ryzyka, albo żyją w jakiejś bajce. Mówienie, że własny biznes jest bardziej ryzykowny niż praca na etacie to jakaś pomyłka!!

Będąc przedsiębiorcą zarządzasz ryzykiem (jakby ktoś nie wiedział – ryzyka nie da się uniknąć). Masz możliwość podejmowania decyzji, które zmieniają twoją sytuację finansową. Jeżeli pojawiają się problemy na rynku, to zawsze możesz zareagować. Zmienić niszę, wypuścić nowy produkt, zwiększyć wydajność.

Pracując na etacie pozostajesz na łasce przełożonego. Zwolni czy nie zwolni? Ludzie powtarzający, że praca na etacie daje pewność wypłaty co miesiąc nie biorą pod uwagę, że jutro już tej pracy mogą nie mieć.

Posiadanie jednego źródła utrzymania (praca) jest o wiele bardziej ryzykowne niż posiadanie kilku czy kilkunastu niezależnych źródeł dochodu (systemy biznesowe).

3. Płacisz tylko sobie

Ten punkt ściśle wiąże się z punktem pierwszym. Pracując na etacie pracujesz na utrzymanie swoje oraz tego, kto jest twoim szefem. Przedsiębiorca pracuje tylko dla siebie i płaci tylko sobie. Jeżeli już ma płacić pracownikom, to robi to z pieniędzy, które ci pracownicy zarobili.

4. Zarabiasz 24h na dobę

Idea pracy na etacie czyli inaczej mówiąc pracy, w której jeden człowiek oddaje swój czas w zamian za pieniądze, to bardzo pospolite podejście. Niestety niesie ze sobą ograniczenia. No bo jak długo możesz pracować? 8, 10, 12 godzin na dobę?

Będąc właścicielem biznesu nie masz takiego ograniczenia. Jeżeli dobrze przemyślisz swoją strategię i stworzysz odpowiedni system biznesowy, możesz zarabiać przez 24 godziny na dobę. Co wcale nie oznacza, że musisz poświęcać na to te 24 godziny. Możesz być właścicielem biznesu, który generuje pasywny dochód.

5. To Ty decydujesz

Będąc przedsiębiorcą jesteś jak kapitan statku. To Ty decydujesz o prędkości i zmianach kursu. Jeżeli widzisz, że twój statek płynie wprost na górę lodową, to masz możliwość wykonać manewr skrętu.

Decydujesz także z jaką prędkością statek będzie płynął. Prędkość ta jest proporcjonalna do twojego zaangażowania.

Posługując się tą analogią, pracownika można by porównać do marynarza, który pracując w maszynowni nawet nie wie, że statek jest na kursie kolizyjnym albo pracując na dziobie i widząc co się dzieje może jedynie ostrzec kapitana i mieć nadzieję, że ten podejmie decyzję o zmianie kursu.

6. Nie prosisz się o pieniądze

Co robi pracownik etatowy, gdy chce zarabiać więcej? Bierze nadgodziny. A gdy już nie może dłużej pracować, idzie do szefa i prosi o podwyżkę…

Przedsiębiorca nie musi się prosić o pieniądze. Nawet jeżeli jakiś klient Ci odmówi – zawsze możesz pójść do następnego. Jeżeli mądrze prowadzisz swoją firmę to możesz zwiększać swoje dochody praktycznie bez ograniczeń. Nie musisz nikogo o to prosić.

7. Masz różnorodne umiejętności

Prowadzenie biznesu wymaga od przedsiębiorcy różnorodnych umiejętności. Można by powiedzieć, że szef musi się znać na wszystkim co robią jego pracownicy przynajmniej w takim stopniu, żeby mógł ich pracę ocenić. To znaczy, że wraz z rozwojem przedsiębiorcy rozwija się też jego firma. Właściciele biznesu non stop zdobywają nowe doświadczenia, w przeciwieństwie do pracowników etatowych, którzy zdobywają doświadczenia z zakresu obowiązków które wykonują.

Pracując na etacie, na początku uczysz się nowych rzeczy i zdobywasz cenne doświadczenie, ale potem twoja praca zaczyna być bardziej monotonna i polega raczej na doskonaleniu się (albo i nie) w zakresie pełnionych obowiązków.

Przedsiębiorca ciągle poszerza zakres swoich obowiązków i zdobywa coraz to nowsze doświadczenia.

8. Poszerzasz krąg znajomości

Będąc przedsiębiorcą jesteś w nieustannym ruchu. Niemal codziennie poznajesz nowe osoby i nieustannie poszerzasz znajomości. Wiele z nich kończy się współpracą.

Pracownicy etatowi o poszerzaniu kręgu znajomych mogą pomyśleć jedynie poza pracą. No chyba, że pracujesz w firmie która ma niezwykłą rotację pracowników i co chwila pojawia się ktoś nowy, ale to też oznacza, że za chwilę i Ciebie ktoś zastąpi.

9. Jesteś wolny

Wolność pozostawiłem sobie na koniec, bo to trochę filozoficzna kwestia. Robert Kiyosaki pisał, że pracownik ceni sobie bezpieczeństwo (jakże złudne), a właściciel biznesu – wolność.

Tak więc jeżeli masz mentalność pracownika, to nie zrozumiesz co czuję gdy mam na myśli wolność, a jeżeli masz mentalność przedsiębiorcy, to nie muszę Ci tego tłumaczyć.

Może jednak podam przykład. Ile razy miałeś ochotę powiedzieć swojemu szefowi co tak naprawdę o nim myślisz…

… i faktycznie to zrobiłeś?

Może Cię zainteresować:

  • Jacek

    Panie Jakubie,

    to co Pan pisze jest bardzo ciekawe a jeszcze bardziej teoretyczne i oderwane od rzeczywistości. Posiadam przedsiębiorstwo i to stosunkowo duże ,a le nie mogę zgodzić się z Pańskimi tezami i tak:
    1. Tylko wtedy kiedy oszukujesz fiskus – Ja oddzielam koszty własne i koszty przedsiębiorstwa i nie „zawyżam kosztów”;
    2. zgadzam sie na 90%;
    3. Najpierw płacę pracownikom a dopiero jak coś zostanie to sobie. Niestety czasami nic nie zostaje;
    4. Raczej musisz być do dyspozycji 24, ale to zależy od organizacji firmy więc mogę się zgodzić w 50%;

    itd.
    Czas mi się kończy, a rodzinka czeka.

    Mimo wszystkiego życzę wszystkim odwagi w podejmowaniu inicjatywy!

  • W pierwszej kolejności dziękuję za komentarz. Bardzo cenię sobie opinie czytelników.
    Postaram się teraz odnieść do pańskiej wypowiedzi w skrócie, a w niedalekiej perspektywie napiszę więcej o poszczególnych punktach.

    ad. 1. Nie miałem na myśli oszukiwania urzędu skarbowego, a jedynie zdroworozsądkowe działanie. Czy takie rzeczy jak samochód, komputer, telefon, które wykorzystywane są do prowadzenia działalności wg Pana nie mogą być wykorzystywane również prywatnie? To by oznaczało, że taksówkarz po pracy ma jeździć drugim samochodem – prywatnym, a grafik ma mieć drugi komputer do celów innych niż grafika.

    ad. 3. Rozumiem, że opisana przez pana sytuacja może się pojawić od czasu do czasu, ale nie zatrudnia Pan przecież pracownika, żeby oddać mu swoją część wynagrodzenia. Zatrudnienie ma sens, jeżeli praca tej osoby zwiększa przychody firmy o kwotę, która z nadwyżką pokryje jej wynagrodzenie. W przeciwnym wypadku zatrudnienie pracownika mija się z celem.