Bogaty? Też chcę!

Jeżeli marzysz o tym, żeby być bogatym człowiekiem to znajomość tych dwóch słów i ich zrozumienie jest niezbędne. Ale zanim przejdę do ich przedstawienia chciałbym, żebyśmy sie dobrze zrozumieli. Pozwól, że najpierw wyjaśnię Ci jak mierzę bogactwo.

Kto jest bogatszy?

Czy za bogatszego, można uznać człowieka, który zarabia 10 000 PLN na miesiąc, czy może tego, który ma
dochody na poziomie 5 000 PLN miesięcznie?

Masz ochotę już wskazać na pierwszego z nich? Jeżeli tak, to muszę Cię zmartwić. Poziom dochodów – choć jest ważny – nie świadczy o tym czy ktoś jest bogatszy. Różnica jaka jest między bogatymi a biednymi niesłusznie wyrażana jest pieniędzmi. Lepszym wskaźnikiem jest czas. Dlaczego? Wyobraź sobie taką sytuację.

Dziś straciłeś pracę – twoje główne źródło dochodów. Może Twój szef miał zły dzień, a może była redukcja etatów… Czujesz się, jakby ktoś podciął Ci nogi. Jadąc samochodem do domu zauważasz, że świeci się kontrolka sygnalizująca niski poziom paliwa. Gdy już docierasz do domu, w skrzynce na listy widzisz rachunek za telefon… Odpowiedz sobie teraz na pytanie:

Jak długo będę w stanie przeżyć na dotychczasowym poziomie bez dochodów pracy?

Rok? Miesiąc? Dwa tygodnie? A może tylko tydzień? Poświęć na analizę tego problemu dłuższą chwilę. Szczera odpowiedź jest bardzo ważna.

Stosując kryterium czasu uważam, że bogata osoba to ta, która może przeżyć bez pracy przynajmniej rok utrzymując ten sam poziom życia. Nie jest dla mnie ważne, czy ktoś zarabiał 5 czy 10 tysięcy miesięcznie.

Zastanawiasz się pewnie jak można przeżyć 365 dni nie pracując? Żeby zrozumieć tą sytuację dobrze jest poznać te dwa tajemnicze słowa, których nie chciałem na początku ujawnić. Są to:

aktywa i pasywa.

Być może znasz już ich definicje podawane w księgowości. Do mnie one jednak nie przemawiają, ponieważ ograniczają się do przedsiębiorstwa. Najbardziej przystępne definicje przeczytałem kiedyś w książce R. Kiyosakiego. Napisał on, że aktywa to to, co wkłada pieniądze do Twojej kieszeni. Natomiast pasywa to to, co wyciąga pieniądze z Twojej kieszeni.

Co w tym takiego ważnego? Zastanów się do której kategorii zaliczysz:
– Telefon komórkowy,
– Samochód,
– Ubrania,
– Dom (mieszkanie),
– Komputer
– itd.

Czy te wyżej wymienione rzeczy wkładają pieniądze do Twojej kieszeni czy może je wyjmują?

Oczywiście w dzisiejszych czasach ciężko jest się obejść np. bez telefonu, ale czy naprawdę potrzebny jest nam najnowszy model? Czy wykorzystasz wszystkie funkcje jakie oferuje ten aparat? Ja odkąd mam telefon z wbudowanym aparatem fotograficznym zrobiłem nim może kilkanaście zdjęć.

Gdy byłem świeżo upieczonym (nastoletnim) kierowcą, zacząłem się zastanawiać nad tym, czy stać mnie na samochód. W tamtym czasie moją pasją było kolarstwo górskie. Wszystkie pieniądze, jakie udało mi się zaoszczędzić, inwestowałem w rower. Doszedłem pewnego dnia do wniosku, że mój rower jest wart mniej więcej tyle, co samochód. Taki jak te, którymi jeżdżą moi znajomi.
To jednak nie stanowiło odpowiedzi na moje pytanie. Sam fakt, że mogłem sprzedać rower i kupić za te pieniądze samochód nie świadczył o tym, że mnie na niego stać. Nie wystarczy przecież mieć pieniądze na zakup, trzeba mieć je jeszcze na utrzymanie tego auta.
Chwila namysłu wystarczyła, żebym stwierdził, że nie mam na tyle gotówki i nie mam ochoty iść do pracy, żeby zarabiać na paliwo. Wolałem nadal czerpać radość z jazdy na rowerze górskim, który jest dużo tańszy w eksploatacji.

Dla mnie w tamtym okresie samochód stanowił pasywa. Oczywiście z punktu widzenia właściciela firmy transportowej samochód będzie aktywem. To jest raczej oczywiste.

Więcej kontrowersji wzbudza dom, czy mieszkanie. Aktualnie ceny nieruchomości w Polsce nieustannie rosną. Coraz więcej ludzi traktuje dom jako aktywa. Wychodzą z założenia, że skoro ich cena rośnie to słusznie ulokowali pieniądze.

Jest to prawda, ale tylko w pewnej części. Jeżeli traktujesz dom, w którym mieszkasz jak aktywa, to dlaczego musisz płacić podatki od nieruchomości, dlaczego z własnej kieszeni wyciągasz pieniądze na naprawy? Niestety w takiej sytuacji dom to pasywa. Dom może oczywiście stanowić aktywa, ale w dwóch przypadkach:
– Gdy sprzedasz go z zyskiem.
– Gdy go wynajmujesz i czynsz z wynajmu pokrywa z nawiązką wszelkie opłaty.

Co zrobić by stać się bogatszym?

Teraz kiedy już znasz różnicę między aktywami i pasywami mogę Ci przedstawić tok postępowania który wydłuży czas jaki będziesz mógł przeżyć bez pracy na etacie.
Oto on:

Zredukuj pasywa.

Na pewnym etapie swojego życia miałem hobby, które polegało na modyfikowaniu komputera. Kupowałem coraz bardziej zaawansowane systemy chłodzenia, a co za tym idzie coraz droższe. Gdy tylko kupiłem jakiś element, to inny okazywał się „najsłabszym ogniwem”, który należało wymienić na nowy. Pewnego dnia, gdy zorientowałem się, że w moim zestawie komputerowym medium chłodzącym jest woda, postanowiłem przeanalizować ile pieniędzy już w tą zabawę włożyłem. Gdy się doliczyłem to… sobie usiadłem.

Postanowiłem sprzedać wszystkie części komputerowe jakie miałem i kupić laptopa. W przenośnych komputerach praktycznie nie ma czego modyfikować więc nie będzie mnie kusiło. Teraz z perspektywy czasu wiem, że było to dobre posunięcie. Dużo zyskałem na mobilności, przestałem tracić czas na granie i komputer w końcu stał się narzędziem pracy.

Jak się dobrze rozejrzysz, to z pewnością znajdziesz wokół siebie rzeczy, które są zupełnie zbędne. Bardzo dobrym pomysłem jest zrobienie „wyprzedaży garażowej” i wystawienie przedmiotów, z których korzystamy rzadko, np. na aukcji internetowej.

Zamieniaj pasywa na aktywa.

Jak już wcześniej napisałem, niektóre przedmioty mogą być zarówno aktywami jak i pasywami. Wszystko zależy od tego jak i do czego ich używamy. Podam Ci dwa przykłady z mojego otoczenia:

Mój przyjaciel miał kiedyś samochód. Jeździł nim sporadycznie. Praktycznie większość czasu samochód stał w garażu. Gdy minął termin obowiązkowego przeglądu to już wcale nie wyjeżdżał tym autem. Któregoś dnia, gdy zauważył ślady rdzy na karoserii stwierdził, że coś z tym musi zrobić. Postanowił go sprzedać.

Cena, za którą sprzedał nie była wysoka i specjalnie się nie wzbogacił. Istotne jest jednak to, co zrobił gdy już sie pozbył samochodu. Uzgodnił z sąsiadem, że wynajmie mu garaż, który i tak stoi pusty.

Od tego momentu zauważył istotną zmianę w swoim budżecie. Nie wydaje już pieniędzy na paliwo, serwis czy ubezpieczenie samochodu. Zamiast tego sąsiad zasila mu portfel.

Jak widać czasem nawet na braku samochodu można zarobić.

Moja znajoma, od pewnego czasu, mieszka sama w piętrowym domu. Zajmuje tylko parter. Pierwsze piętro stoi zupełnie puste.

Kiedyś w trakcie rozmowy z nią dowiedziałem się, że bardzo obawia się zimy. Ogrzanie całego domu będzie ją dużo kosztowało. Nie bardzo wiedziała jak przetrwa zimę.

Postanowiłem jej pomóc i wymyśliliśmy sposób na odizolowanie parteru od pierwszego piętra. W trakcie ocieplania domu wywiązała się rozmowa na temat kosztów jego utrzymania. Doradziłem jej, żeby się przeprowadziła do dużo mniejszego (i tańszego w utrzymaniu) mieszkania.

Rada może i dobra, jednak ciężko jest podjąć decyzję o sprzedaniu rodzinnego domu. Szczerze mówiąc nie sądziłem, żeby się wyprowadziła. Rok później dowiedziałem się, że wynajęła pierwsze piętro i za pieniądze z czynszu ogrzewa cały dom.

Nawet w sytuacji podbramkowej można sobie poradzić. Jednak bez zrozumienia czym są aktywa a czym pasywa i jak je rozróżniać, jest dużo trudniej.

Inwestuj w aktywa.

Do aktywów z pewnością można zaliczyć nieruchomości pod wynajem, papiery wartościowe, czy też różnego rodzaju biznesy. Jest jeszcze jeden element który można zaliczyć do aktywów. Ma go każdy z nas. Ty również. Nosisz go codziennie pod większą lub mniejszą ilością włosów. To właśnie Twój umysł jest pierwszym i kto wie czy nie największym Twoim aktywem. Zatem inwestuj w niego, żebyś potem mógł wykorzystać wiedzę do budowania kolejnych aktywów.

Zdaję sobie sprawę, że bez pasywów nie da się żyć. Jednak o wiele łatwiej jest żyć, gdy pasywny dochód generowany przez aktywa pokrywa nam koszty związane z pasywami. Wtedy, nie posiadając pracy, jesteśmy w stanie przeżyć nie tylko rok, ale czasem nawet i dłużej.

No dobra, tylko gdzie ja niby mam te pieniądze lokować? Przecież nie kupię sobie mieszkania pod wynajem.
Jeżeli dręczą Cię podobne wątpliwości to zapraszam do lektury kolejnych artykułów z Dzielnicy Finansowej. Znajdziesz tam sposoby inwestowania – zarówno pieniędzy jak i czasu – właśnie w aktywa.

Może Cię zainteresować:

  • Piotr Waydel

    Bardzo słusznie zauważyłeś Jakubie, że najważniejszym aktywem dla każdego jest on sam. Rozszerzyłbym tylko, że nie tylko ważna jest wiedza, ale również cała reszta, taka jak siła motywacji, wytrwałość, zdecydowanie, kreatywność itd.
    Jeżeli nie rozwijamy tych aktywów, stale się ucząc i trenując, a dodatkowo pracujemy tylko na etacie, nie wykorzystując ich, to sami zamieniamy się w pasywa. Wszystko co zarabiamy przeznaczamy na bieżącą egzystencję i stajemy się sami swoim największym kosztem.
    Do zobaczenia na jutrzejszym MJM.
    Pozdrowienia
    Piotr Waydel