Myśl przedsiębiorczo i działaj dochodowo!

  • Efektywność, kreatywność, innowacja
  • Umiejętność wykorzystania pomysłów, okazji
  • Praktyczna wiedza o finansach i psychologii biznesu
  • Ciekawe książki, szkolenia i warsztaty
  • Pomysły na dochodowy biznes


Zgadzam się
z Polityką Prywatności
Więcej wiedzy za mniej

Jak robić dobre notatki

Autor: Jakub Ujejski

You are currently browsing comments. If you would like to return to the full story, you can read the full entry here: “Jak robić dobre notatki”.

Może Cię zainteresować:

6 Komentarzy do “Jak robić dobre notatki”

  1. Maciej pisze:

    Mój kłopot z notatkami jest taki, że nie za bardzo umiem wybierać rzeczy najważniejsze (najważniejsze oczywiście z perspektywy nauczyciela). Wole mieć coś podyktowane tak, żebym nie musiał przykro się rozczarować, że jednak powinienem wiedzieć więcej. Do kolorków też mam awers. :) A najlepiej byłoby gdyby wykładowcy bazowali na gotowych notatkach przygotowanych dla studentów, tak żeby nie było nieporozumień i uzupełniali to ciekawymi (!) wykładami.

    Fakt mapy myśli, których zacząłem używać stosunkowo niedawno są bardzo dobre, ale np. do szkolnych notatek bym ich nie polecał (przynajmniej chyba u mnie nie odniosłyby skutku). Są jednak nie zastąpione, jeśli tworzymy jakiś projekt, tudzież mamy zamiar napisać wypracowanie, albo książkę! Wszystko niczym na dłoni – nie musimy błądzić wzrokiem w poszukiwaniu jakichś wiadomości. Systematyzują wszystko co mamy w głowie. :)

  2. DominikM pisze:

    A ja łącze po trochu opisane przez Was techniki.Generalnie dziele informacje np na punkty 1.2.3… .Jesli chodzi o kolory to nie stosuje ich w nadmiarze max. 2 ,kolorem zapisuje myśl przewodnią danego zagadnienia albo zapisuje ją drukowanymi literami tak żeby sie wyróżniała.Mapy myśi choćby w najprostszej postaci czyli :najważniejsza informacja w centralnym miejscu i kilka strzałek bardziej szczegółowych informacji, są na prawdę pomocne.
    Dobre notatki są użyteczne – przekonałem sie o tym w czasie ostatniej sesji. :)

  3. Kasia pisze:

    ja zasadniczo unikam tworzenia notatek w trakcie nauki, bo u mnie sie to nie sprawdza.w liceum probowalam przepisywania najwazniejszych informacji, ale zabieralo to duzo czasu a efekty byly takie sobie.mam pamiec fotograficzna i najlepiej ucze sie zapamietujac rozklad tekstu na poszczegolnych stronach.Jesli notuje ze sluchu, to uzywam glownie rownowaznikow, skojarzen.Uzywam wylacznie jednego koloru, bo inaczej dostaje oczoplasu ;)

  4. irekjulkowski pisze:

    To ja znowu powiem swoje :D

    Odnośnie notatek ;) Rozumiem, ze wszystkie techniki są dobre, że każdy chwali tą, która stosuje :) tak jest ze wszystkim, co mamy, co robimy, i czego używamy :) Jednak spójrzcie na to z innej strony. Dlaczego mi się podoba kolor czerwony, a Tobie czarny? Dlaczego ja zapamiętam więcej słuchając, a Ty czytając? Dlaczego ja jak widzę notatki w 10 kolorach, to dostaje oczopląsu i nic z tego nie wiem, a Ty dzięki temu uczysz się szybciej? I te dlaczego tak a nie inaczej możemy podawać w nieskończoność, ale wniosek jest jeden, i pewnie już go wysnuliście:) tak – każdy jest inny.

    Ja, co dziwne lubię bałagan… wiem, że to głupie i powinienem się wstydzić, ale tak jest:) Nie mówię to tylko o bałaganie w pokoju, ale również w notatkach:) Po mimo tego, że nie mam tragicznie brzydkiego charakteru pisma, jednak żeby coś zrozumieć z tego co notuję, trzeba być mną :) Dlaczego tak jest? Do niedawna nie miałem pojęcia, ale ostatnio byłem u psychologa na testach związanych z wydajnością i mojego procesora pod czaszką :) A więc okazało się po wszystkich badaniach, że mam doskonałą pamięć, wysoko wybiegającą ponad normę (za chwilkę podam wam fajne ćwiczonko) ale z kolei mam problemy z koncentracją i skupieniem się, a przez to moje postrzeganie przestrzenne otaczającego mnie świata spada proporcjonalnie do tego, jak długo się koncentruje na jednej niezmiennej rzeczy lub popadam w rutynę. Dlatego, nie dam rady wysilić swojego łebka bez jakiegoś impulsu… to znaczy, jak jest nudno, mózg się wyłącza i ma wszystko gdzieś ;) czy to na lekcjach, czy w towarzystwie, czy w… notatkach:) kiedy muszę ruszyć głową aby coś znaleźć, lub zrobić, albo jak wpadam na pomysł, momentalnie głowa dostaje pełen rozruch i pomysły oraz rozwiązania spadają jak literki w matrixie :) jak ktoś tak nie ma, to nie zrozumie :) czasami widzę jak niektórzy się męczą, bo nie znają własnego mózgu, i siedzą nad czymś, usypiają już i zamiast za stymulować umysł, wolą siedzieć i siedzieć… i … usnąć :) A co to ma do notatek? – to proste, napiszę wzór dla mózgu :D idę się uczyć->biorę zeszyt->widze taki bałagan, że nie wiem gdzie to było->zadaje sobie pytanie „gdzie to było”-> mózg „przewija taśmę” i momentalnie pojawiają się obrazy… widzę tak szkoła, klasa, nauczyciel, słowa nauczyciela, mój zeszyt, temat lekcji ( w tym czasie przeglądam zeszyt), zapomniałem zeszytu, zapisałem w języku angielskim zamiast w matematyce (szukam zeszytu od maty), zeszyt od matematyki, żółta okładka podpisany imieniem bez nazwiska, pierwsza strona… pusta ok, mam zeszyt teraz pytanie gdzie ja to napisałem??? funkcje kwadratowe -> szukam w macie dochodzę do konca tematu patrze tak funkcje mam, patrzę jest mój j. polski:D A wiecie co jest najlepsze?? zamiast czytac wszystko, o ile nie muszę naprawdę się wykuć na jakiś duży sprawdzian, to moja nauka kończy się na przeczytaniu tematu, bo po jego przeczytaniu odpala się film z lekcją i okazuje się, że wiem wszystko, a jak nie wiem, to szybko znajdę to czego nie wiem i już koniec lekcji :)

    Piszę to wszystko, aby pokazać, dlaczego u mnie balagan w notatkach :)
    Okazało się, że mam na tyle dobrą pamięć aby np rzucić klucze za szafe zapomnieć o nich i po iluś dniach nawet gdy naprawdę zapomniałem gdzie one są, szybko je odnaleźć, a wygląda to tak, jakbym w myślach oglądał film :) staję przed szafką i przypominają mi się momenty z kilku dni wstecz:) to samo mam z notatkami;) Piszę bezładnie i byle gdzie, nieraz w jednym zeszycie mam 5 przedmiotów, ale mi to nie przeszkadza, bo wiem gdzie co jest:) oczywiście to jest głupota, bo przy dobrej pamięci i starannych notatkach szło by to szybciej, ale nieraz i tak idzie szybciej niż u innych :)

    No to tyle jeśli chodzi o moją opowieść z krypty :D Teraz coś wam poradzę, zanim zaczniecie się zastanawiać jak robić notatki, aby były skuteczne, nauczcie się w jaki sposób działa wasz mózg :) Dopiero później przemyślcie co będzie dla was skuteczne :)

    Teraz będę bardzo natrętny i zajmę Kubie jeszcze kawałek forum, aby opisać kilka fajnych testów ;)
    1) Test na pamięć

    potrzebna… druga osoba :D dajcie koledze kartkę i długopis, niech sobie napisze 30 słów w dwóch kolumnach po 15 w każdej:) Jak już sobie coś nabazgra, to przystąpcie do działania. Więc tak kumpel czyta wam 15 wyrazów z kolumny pierwszej, jak przeczyta (musi czytać wyraźnie i średnim tempem) wy musicie powiedzieć te wyrazy, które zapamiętaliście. później on znów czyta te same wyrazy, a wy, jak skończy mówicie te zapamiętane, i tak powtarzacie to pięć razy i za każdym razem notujcie liczbę zapamiętanych wyrazów. po 5 próbach z pierwszą kolumną kumpel czyta wam drugą kolumne i robicie to samo co z pierwszą, ale tam jest tylko jedno podejście, po czym notujecie wynik Wink Po tym powinien nastąpić element zaskoczenia, czyli po kilku minutach rozmowy powinniście powiedzieć po raz szósty wyrazy z pierwszej kolumny i również zanotować wynik:)
    Dla porównania podam moje wyniki:
    p(próba)nr1 k(kolumna)nr1 – 8 zapamiętanych
    pnr2knr1 – 12 zapamiętanych
    pnr3knr1 – 12 zapamiętanych
    pnr4knr1 – 14
    pnr5knr1 – 14
    pnr6knr2 – 8
    po kilku minutach rozmowy
    pnr7knr1 – 14

    możecie zrobić sobie odnośnik z moich wyników, podobno miałem świetny rezultat, ale to byście musieli sie z psychologiem skonsultować :)

    ćwiczenie na koncentrację i na postrzeganie przestrzenne :)

    Niech wam ktoś narysuje na kartce A4 40 małych kółek, średnica powiedzmy 0,5 – 1 cm niech je losowo ponumeruje od 1 do 40 a wy musicie jak najszybciej je połączyć :) w brew pozorom to nie takie łatwe, zobaczycie jak można się zamotać :)
    Drugi etap, rysujemy znów 40 kółek, ale tym razem 20 z nich oznaczone są liczbami od 1 do 20 a drugie 20 kółek oznaczamy literami alfabetu zaczynając od „A” i jadąc po kolei tak jak są w alfabecie :) teraz łączymy w ten sposób A->1->B->2->C->3->D->4 itd, aż połączymy wszystko;)
    To bardzo fajna zabawa i wyrabia postrzeganie :)

    Ćwiczenie nr 3 ;)

    tutaj skorzystam z tego, co znalazłem w necie, coś podobnego robiłem na testach ;) proszę oto link :) http://www.mort.szu.pl/podstrony/iluzja.htm

    no to tyle, jak wszystko zrobiliście to pewnie jesteście zmęczeni więc już was nie będę gnębił :)

    Pozdrawiam serdecznie, życzę pozytywnych myśli, i poznania samego siebie.

    Z poważaniem

    Irek Julkowski

  5. Jakub Ujejski pisze:

    Tak jak obiecałem jakiś czas temu, opublikowałem artykuł o mapach myśli. Mam nadzieję, że informacje w nim zawarte przydadzą się Wam, a w szczególności tym, których czeka sesja.

  6. Maciej pisze:

    Tak, nie ma co -mapy myśli są świetne:P
    Dużo pomagają przy tworzeniu nowych projektów, rozwijania pomysłów, a nawet pisania wypracowań! Sam miałem okazję się przekonać :)
    Polecam.

« Poprzednie Następne »