<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dlaczego standardowe nauczanie zmnijesza szansę na sukces?</title>
	<atom:link href="http://dochodowo.pl/114/dlaczego-standardowe-nauczanie-zmnijesza-szanse-na-sukces/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dochodowo.pl/114/dlaczego-standardowe-nauczanie-zmnijesza-szanse-na-sukces/</link>
	<description>Serwis, którego tematem są: finanse osobiste, negocjacje, autoprezentacja, motywacja i inne umiejętności miękkie przydatne w prowadzeniu własnego biznesu.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Sep 2010 17:20:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Jakub Ujejski</title>
		<link>http://dochodowo.pl/114/dlaczego-standardowe-nauczanie-zmnijesza-szanse-na-sukces/comment-page-1/#comment-57</link>
		<dc:creator>Jakub Ujejski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Sep 2007 22:37:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proincome.kei.pl/dochodowo/?p=114#comment-57</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Madman napisał(a):
A może nie powinienem szukać tylko samemu stworzyć coś co przyniesie mi zysk. Problem w tym że wciąż brakuje mi pomysłu jak to coś powinno wyglądać.&lt;/blockquote&gt;
To co teraz napiszę, może się wydać banalne, ale tak właśnie powstają najlepsze biznesy.
1. Poznaj siebie (przeanalizuj to czym się interesujesz, jakie działania/zadania sprawiają Ci satysfakcje)

2. Wybierz to co najbardziej lubisz robić

3. Pomyśl, czy robiąc to możesz komuś ułatwić/umilić życie. Jeżeli tak to zastanów się czy taka osoba może Ci się za to odwdzięczyć (najlepiej w pieniądzu ;) ) Jeżeli tak to przejdź do kolejnego punktu, a jeżeli nie to wróć do punktu 2 i wybierz kolejną rzecz, która sprawia Ci satysfakcję.

4. Zastanów się od czego musisz zacząć, żeby wprowadzić ideę w życie.

5. Wprowadź ją w życie!

Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że to bardzo ogólny schemat, ale w moim przypadku był bardzo pomocny i szczerze go polecam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Madman napisał(a):<br />
A może nie powinienem szukać tylko samemu stworzyć coś co przyniesie mi zysk. Problem w tym że wciąż brakuje mi pomysłu jak to coś powinno wyglądać.</p></blockquote>
<p>To co teraz napiszę, może się wydać banalne, ale tak właśnie powstają najlepsze biznesy.<br />
1. Poznaj siebie (przeanalizuj to czym się interesujesz, jakie działania/zadania sprawiają Ci satysfakcje)</p>
<p>2. Wybierz to co najbardziej lubisz robić</p>
<p>3. Pomyśl, czy robiąc to możesz komuś ułatwić/umilić życie. Jeżeli tak to zastanów się czy taka osoba może Ci się za to odwdzięczyć (najlepiej w pieniądzu <img src='http://dochodowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) Jeżeli tak to przejdź do kolejnego punktu, a jeżeli nie to wróć do punktu 2 i wybierz kolejną rzecz, która sprawia Ci satysfakcję.</p>
<p>4. Zastanów się od czego musisz zacząć, żeby wprowadzić ideę w życie.</p>
<p>5. Wprowadź ją w życie!</p>
<p>Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że to bardzo ogólny schemat, ale w moim przypadku był bardzo pomocny i szczerze go polecam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Madman</title>
		<link>http://dochodowo.pl/114/dlaczego-standardowe-nauczanie-zmnijesza-szanse-na-sukces/comment-page-1/#comment-56</link>
		<dc:creator>Madman</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Sep 2007 16:23:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proincome.kei.pl/dochodowo/?p=114#comment-56</guid>
		<description>Mam wrażenie że omijacie bardzo ważną kwestie.
Wydaje mi się że poszerzenie horyzontów nie jest takim doskonałym pomysłem na samego siebie. Kiedy człowiek stara się interesować wszystkim, w rezultacie nie interesuje się niczym. Wie wszystko i nic.
Dodatkowo pracodawcy (przynajmniej Ci z którymi ja miałem kontakt) raczej nie są zainteresowani pracownikiem o wszechstronnych zainteresowaniach. Firmy poszukują pracowników którzy są specjalistami w konkretnej dziedzinie.
Nie jestem przeciwnikiem idei wszechstronnego myślenia. Sam staram się rozwijać w bardzo wielu dziedzinach. Ale cóż z tego. Pracuje obecnie za granicą. Zarabiam całkiem nieźle. Ale chce wyjechać. Moja obecna praca nie rozwija mnie w żadnym kierunku. Sam staram się poszerzać horyzonty ale to nikogo nie obchodzi. Kiedy przychodzi do poszukiwania pracy, mój odzew pozostaje bez jakiegokolwiek odzewu. A może źle szukam? A może nie powinienem szukać tylko samemu stworzyć coś co przyniesie mi zysk. Problem w tym że wciąż brakuje mi pomysłu jak to coś powinno wyglądać???</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam wrażenie że omijacie bardzo ważną kwestie.<br />
Wydaje mi się że poszerzenie horyzontów nie jest takim doskonałym pomysłem na samego siebie. Kiedy człowiek stara się interesować wszystkim, w rezultacie nie interesuje się niczym. Wie wszystko i nic.<br />
Dodatkowo pracodawcy (przynajmniej Ci z którymi ja miałem kontakt) raczej nie są zainteresowani pracownikiem o wszechstronnych zainteresowaniach. Firmy poszukują pracowników którzy są specjalistami w konkretnej dziedzinie.<br />
Nie jestem przeciwnikiem idei wszechstronnego myślenia. Sam staram się rozwijać w bardzo wielu dziedzinach. Ale cóż z tego. Pracuje obecnie za granicą. Zarabiam całkiem nieźle. Ale chce wyjechać. Moja obecna praca nie rozwija mnie w żadnym kierunku. Sam staram się poszerzać horyzonty ale to nikogo nie obchodzi. Kiedy przychodzi do poszukiwania pracy, mój odzew pozostaje bez jakiegokolwiek odzewu. A może źle szukam? A może nie powinienem szukać tylko samemu stworzyć coś co przyniesie mi zysk. Problem w tym że wciąż brakuje mi pomysłu jak to coś powinno wyglądać???</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej</title>
		<link>http://dochodowo.pl/114/dlaczego-standardowe-nauczanie-zmnijesza-szanse-na-sukces/comment-page-1/#comment-5</link>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jul 2007 13:49:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proincome.kei.pl/dochodowo/?p=114#comment-5</guid>
		<description>Zdecydowanie popieram to co Piotr napisał w swoim artykule.

Sam zacząłem zauważać te wszystkie rzeczy kilka lat temu i muszę powiedzieć, że chyba po części udało mi się wyłamać z tego kanonu uczniowskiego jaki niewątpliwie istnieje w szkołach.

Gorszym faktem jest jednak to, że przytłaczająca większość osób tego nie zauważa. Nie widząc żadnego problemu.

Stopnie/oceny. Naprawdę wspaniałym uczuciem było kiedyś przyjść do domu i powiedzieć &quot;Mamo dostałem piątkę!&quot; w odpowiedzi zawsze słyszało się &quot;Gratulację synku, jestem z ciebie dumna.&quot;. Gorzej kiedy mówiło się &quot;Mamo dostałem jedynkę&quot;.. uu no wtedy to można było usłyszeć raczej nieprzyjemne słowa, czy to od mamy, czy też od nauczyciela w szkole. Do czego zmierzam.. Od najmłodszych lat ucierane są w nas pewne schematy i stereotypy: 5 = jesteś dobry, sumienny, można na tobie polegać, 1 = jesteś zły, nic nie potrafisz, jesteś leniem, co z ciebie wyrośnie.. Nie wiem czy zauważacie pewną bardzo bardzo bardzo ważną kwestię. Otóż ocena w pewnym momencie przestaje się przekładać na stan naszej wiedzy (nauczyliśmy się ,czy też nie). Ocena zaczyna wartościować człowieka i buduje stereotypy. I to zjawisko wydaję mi się najbardziej niebezpieczne. Bo potem całe życie nie uczymy się dla wiedzy, tylko dla rodziny, nauczycieli (od tego co o nas powiedzą, zależeć będzie nasze mniemanie o samym sobie), dobrego samopoczucia, podnoszenia własnej wartości -nierzadko jest to nauka po tzw. &quot;trupach&quot;, czy też podsycająca &quot;wyścig szczurów&quot;.

Dlatego bardzo ważną kwestią wydaje mi sie poszerzanie swoich własnych horyzontów i odporności na to wszystko co nas otacza, a co nie zawsze ma pozytywny wpływ.

Nie wszystkiemu jesteśmy w stanie przeciwstawić się sami, więc wydaje mi się, że powinniśmy rozmawiać z ludźmi którzy myślą podobnie, mają pewne doświadczenia i wiedzę, bo oni dodadzą nam odwagi i siły -choćby nawet na forum takim jak to.

:) Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdecydowanie popieram to co Piotr napisał w swoim artykule.</p>
<p>Sam zacząłem zauważać te wszystkie rzeczy kilka lat temu i muszę powiedzieć, że chyba po części udało mi się wyłamać z tego kanonu uczniowskiego jaki niewątpliwie istnieje w szkołach.</p>
<p>Gorszym faktem jest jednak to, że przytłaczająca większość osób tego nie zauważa. Nie widząc żadnego problemu.</p>
<p>Stopnie/oceny. Naprawdę wspaniałym uczuciem było kiedyś przyjść do domu i powiedzieć &quot;Mamo dostałem piątkę!&quot; w odpowiedzi zawsze słyszało się &quot;Gratulację synku, jestem z ciebie dumna.&quot;. Gorzej kiedy mówiło się &quot;Mamo dostałem jedynkę&quot;.. uu no wtedy to można było usłyszeć raczej nieprzyjemne słowa, czy to od mamy, czy też od nauczyciela w szkole. Do czego zmierzam.. Od najmłodszych lat ucierane są w nas pewne schematy i stereotypy: 5 = jesteś dobry, sumienny, można na tobie polegać, 1 = jesteś zły, nic nie potrafisz, jesteś leniem, co z ciebie wyrośnie.. Nie wiem czy zauważacie pewną bardzo bardzo bardzo ważną kwestię. Otóż ocena w pewnym momencie przestaje się przekładać na stan naszej wiedzy (nauczyliśmy się ,czy też nie). Ocena zaczyna wartościować człowieka i buduje stereotypy. I to zjawisko wydaję mi się najbardziej niebezpieczne. Bo potem całe życie nie uczymy się dla wiedzy, tylko dla rodziny, nauczycieli (od tego co o nas powiedzą, zależeć będzie nasze mniemanie o samym sobie), dobrego samopoczucia, podnoszenia własnej wartości -nierzadko jest to nauka po tzw. &quot;trupach&quot;, czy też podsycająca &quot;wyścig szczurów&quot;.</p>
<p>Dlatego bardzo ważną kwestią wydaje mi sie poszerzanie swoich własnych horyzontów i odporności na to wszystko co nas otacza, a co nie zawsze ma pozytywny wpływ.</p>
<p>Nie wszystkiemu jesteśmy w stanie przeciwstawić się sami, więc wydaje mi się, że powinniśmy rozmawiać z ludźmi którzy myślą podobnie, mają pewne doświadczenia i wiedzę, bo oni dodadzą nam odwagi i siły -choćby nawet na forum takim jak to.</p>
<p> <img src='http://dochodowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jakub Ujejski</title>
		<link>http://dochodowo.pl/114/dlaczego-standardowe-nauczanie-zmnijesza-szanse-na-sukces/comment-page-1/#comment-4</link>
		<dc:creator>Jakub Ujejski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Jul 2007 12:40:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proincome.kei.pl/dochodowo/?p=114#comment-4</guid>
		<description>Witam,

O tym jak bardzo system edukacji zawęża horyzonty przekonałem się na własnej skórze. Pierwszy objaw, którego doświadczyłem to wybór klasy w LO. Pamiętam, że trzeba było się określić jaki ma mieć profil (matematyczno-fizyczny, biologiczno-chemiczny, humanistyczny, itd.) Oczywiście można było wybrać klasę o profilu ogólnym, ale taka klasa nie była już &quot;prestiżowa&quot;.
Ja trafiłem do matematyczno-fizyczno-chemicznej co już było dużym ograniczeniem. Chyba po roku klasa miała się zdeklarować czy profil będzie mat-fiz czy mat-chem (nie pamiętam już czy nastąpił podział klasy czy wszyscy zostali ograniczeni do mat-fiz).

Po maturze pomyślałem, że na studiach poszerzę horyzonty. Nic bardziej mylnego. Trafiłem na uczelnię techniczną, bo przecież jestem po &quot;mat-fizie&quot;. Tam po 2 latach musiałem znowu określić jaką specjalność wybieram i tym samym znowu chcieli mi zawęzić horyzont.

Smutne to trochę, ale świadomość, że system edukacji mnie ograniczał pozwalała mi wybijać się poza te ograniczenia. W wolnym czasie zajmowałem się rzeczami zupełnie nie związanymi z kierunkiem studiów. Starałem się poznawać ludzi spoza wydziału, na którym studiowałem i &quot;spoglądać&quot; na świat również ich oczami.

Są w życiu rzeczy, które trzeba potraktować metodą 3Z, ale są też i takie, które trzeba samemu odkryć (bo w szkole nas tego nie nauczą).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>O tym jak bardzo system edukacji zawęża horyzonty przekonałem się na własnej skórze. Pierwszy objaw, którego doświadczyłem to wybór klasy w LO. Pamiętam, że trzeba było się określić jaki ma mieć profil (matematyczno-fizyczny, biologiczno-chemiczny, humanistyczny, itd.) Oczywiście można było wybrać klasę o profilu ogólnym, ale taka klasa nie była już &#8222;prestiżowa&#8221;.<br />
Ja trafiłem do matematyczno-fizyczno-chemicznej co już było dużym ograniczeniem. Chyba po roku klasa miała się zdeklarować czy profil będzie mat-fiz czy mat-chem (nie pamiętam już czy nastąpił podział klasy czy wszyscy zostali ograniczeni do mat-fiz).</p>
<p>Po maturze pomyślałem, że na studiach poszerzę horyzonty. Nic bardziej mylnego. Trafiłem na uczelnię techniczną, bo przecież jestem po &#8222;mat-fizie&#8221;. Tam po 2 latach musiałem znowu określić jaką specjalność wybieram i tym samym znowu chcieli mi zawęzić horyzont.</p>
<p>Smutne to trochę, ale świadomość, że system edukacji mnie ograniczał pozwalała mi wybijać się poza te ograniczenia. W wolnym czasie zajmowałem się rzeczami zupełnie nie związanymi z kierunkiem studiów. Starałem się poznawać ludzi spoza wydziału, na którym studiowałem i &#8222;spoglądać&#8221; na świat również ich oczami.</p>
<p>Są w życiu rzeczy, które trzeba potraktować metodą 3Z, ale są też i takie, które trzeba samemu odkryć (bo w szkole nas tego nie nauczą).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
